Uprawa bez pługa

Pług to jedno z najbardziej znanych narzędzi w rolnictwie, które pojawiło się w połowie XVIII wieku i od tego czasu przeszło liczne zmiany i udoskonalenia. Współcześnie coraz więcej producentów rolnych rezygnuje z kosztownego zabiegu agrotechnicznego, jakim jest orka, wybierając różne warianty uprawy bezorkowej. Decyzja ta wynika nie tylko z potrzeby redukcji kosztów produkcji, ale także z korzyści dla gleby i środowiska.

 

Zaniechanie uprawy orkowej pozwala obniżyć koszty dzięki mniejszemu zużyciu paliwa, co zmniejsza również obciążenie dla środowiska naturalnego. Dodatkowo ogranicza czasochłonność przygotowania pola do uprawy. Korzyści dla gleby obejmują mniejsze straty wilgoci, co ma kluczowe znaczenie w obliczu coraz częstszych problemów z niedoborem wody i suszą, a także ograniczenie erozji wodnej i wietrznej. Rezygnacja z orki zwiększa również nośność gleby, co ułatwia wjazd na pole wczesną wiosną, umożliwiając szybsze nawożenie zbóż ozimych i rzepaku ozimego.

Niestety, uprawa bezorkowa wiąże się także z pewnymi trudnościami. Problemy obejmują utrudnione wapnowanie oraz nawożenie fosforem i potasem, spowodowane słabszym wymieszaniem nawozów z glebą. Rosną również koszty zwalczania chwastów, ponieważ ich nasiona gromadzą się w wierzchniej warstwie gleby, gdzie łatwo kiełkują, konkurując z roślinami uprawnymi o wodę, składniki odżywcze i światło. Z tego samego powodu wzrasta zagrożenie ze strony chorób i szkodników.

 

Jednym z popularnych wariantów uprawy bezorkowej jest uprawa pasowa (ang. strip-till). Polega ona na spulchnianiu wąskich pasów gleby, w których podczas jednego przejazdu specjalnym agregatem przeprowadza się głębokie nawożenie i siew roślin. Dzięki temu metoda ta oszczędza czas i redukuje koszty. Jednak sprzęt niezbędny do uprawy pasowej jest kosztowny i wymaga ciągników o dużej mocy, co sprawia, że najlepiej sprawdza się na dużych polach w gospodarstwach wielkoobszarowych. W mniejszych gospodarstwach tego typu prace można realizować na zasadzie usługi.

Najbardziej uproszczonym systemem jest uprawa zerowa (no-tillage), w której nasiona wysiewa się bez wcześniejszego przygotowania gleby po zbiorze przedplonu. Niestety, w polskich warunkach uprawa zerowa nie zdała egzaminu, gdyż prowadzi do znacznego obniżenia plonów.

 

Uproszczone systemy uprawy są jedną z praktyk w ramach ekoschematu obszarowego „Rolnictwo węglowe i zarządzanie składnikami odżywczymi”. Ich realizacja wymaga prowadzenia uprawy w sposób konserwujący, tj. bezorkowy lub pasowy (strip-till), co obejmuje:

 

  • wykonywanie zabiegów uprawowych z odstąpieniem od uprawy płużnej w zespole uprawek pożniwnych i przedsiewnych;
  • pozostawienie na polu po zbiorze uprawy głównej całości resztek pożniwnych w formie mulczu.

Kryterium pozostawienia na polu po zbiorze uprawy głównej całości resztek pożniwnych w formie mulczu zostaje również spełnione w przypadku częściowego wymieszania resztek pożniwnych z powierzchniową warstwą gleby. Warunkiem realizacji tej praktyki jest prowadzenie rejestru zabiegów agrotechnicznych według wzoru opracowanego przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, dostępnego na jej stronie internetowej (https://www.gov.pl/web/arimr/agencja-restrukturyzacji-i-modernizacji-rolnictwa). Punkty w ramach tego ekoschematu przyznawane są dla gruntów ornych, z wyjątkiem tych, na których prowadzona jest uprawa zerowa lub uprawiane są trawy i inne zielne rośliny pastewne.

 

Za stosowanie praktyki „Uproszczone systemy uprawy” producent rolny w 2024 r. mógł uzyskać dopłatę w wysokości 251,94 zł do 1 ha.