Internet Rzeczy rewolucjonizuje rolnictwo

Pod pojęciem internet rzeczy (ang. Internet of Things, IoT) rozumie się łączenie ze sobą wielu urządzeń, które mogą przekazywać dane i komunikować się ze sobą bez udziału człowieka. Podstawą działania są urządzenia zbierające dane, a każde z nich połączone jest z internetem. Przykładem zastosowania internetu rzeczy w warunkach domowych jest zdalne sterowanie temperaturą panującą w domu podczas naszej nieobecności.

 

Nie wszyscy rolnicy na świecie mają dostęp do nowoczesnych technologii, w tym infrastruktury łączności i narzędzi IoT. Wprowadzenie inteligentnego rolnictwa powinno być równomierne, aby nie tworzyć podziałów między rolnikami korzystającymi z najnowszych rozwiązań a tymi, którzy pozostają w tyle z powodu braku dostępu do technologii. Dlatego potrzebna jest większa inwestycja w infrastrukturę i dostępność technologii dla wszystkich rolników, niezależnie od ich lokalizacji.

W rolnictwie internet rzeczy oznacza zastosowanie sensorów, kamer, dronów, stacji pogodowych, a także specjalistycznych urządzeń, takich jak np. ciągniki autonomiczne. Te urządzenia są w stanie zbierać ogromne ilości informacji na temat warunków upraw, zwierząt i innych czynników wpływających na produkcję rolną. Dzięki łączności dane te mogą być przekazywane na bieżąco do systemów analitycznych, które wspomagają rolników w podejmowaniu trafnych decyzji.

 

Internet rzeczy jest jedną z podstawowych technologii wykorzystywanych w rolnictwie zrównoważonym. W rolnictwie internet rzeczy może monitorować podstawowy środek produkcji, jakim jest gleba, w celu oceny jej stanu (m.in. wilgotności, temperatury). Sensory rozmieszczone na polach uprawnych mogą też mierzyć m.in. temperaturę i ilość opadów. Dzięki temu określane są potrzeby nawadniania. Dostępność wody w miarę zmian klimatu i wzrostu temperatury stale się zmniejsza, a szkody powodowane przez suszę są coraz większe. Rok 2024 był najcieplejszym w historii pomiarów, a z danych IMGW–PIB wynika, że styczeń w 2025 r. był cieplejszy o 3,4ºC od średniej dla tego miesiąca z lat 1991-2020.

Dzięki zastosowaniu internetu rzeczy rośliny mogą otrzymać tyle wody, ile w danym momencie potrzebują. System automatycznie uruchamia nawadnianie, gdy sensor wykrywa, że wilgotność gleby jest zbyt mała. Podanie zbyt małej ilości wody może ograniczać wzrost i rozwój roślin, a tym samym nie pozwala na uzyskanie odpowiedniego plonu. Zastosowanie zbyt dużej ilości wody niepotrzebnie zwiększa jej zużycie, a więc i koszty nawadniania. Może też nie tylko nie zwiększać plonów, ale wręcz je obniżać. Przy stosowaniu deszczowni nadmierne dawki wody mogą sprzyjać porażeniu roślin przez choroby grzybowe.

 

Odpowiednie urządzenia są w stanie monitorować kondycję roślin podczas wegetacji. Ocena kondycji roślin umożliwia również diagnozę potrzeby nawożenia poszczególnymi składnikami pokarmowymi. Można w ten sposób uniknąć zarówno wystąpienia niedoborów, jak i nadmiaru makro- i mikroelementów. Znając aktualną kondycję roślin, można zastosować optymalną dawkę danego składnika pokarmowego, co pozwala maksymalnie zwiększyć efektywność nawożenia. Wpływa to na opłacalność produkcji, jakość produktów oraz bezpieczeństwo środowiska naturalnego.

Ważny jest również monitoring występowania chorób i szkodników, co pozwala na zastosowanie zabiegu zwalczania danego agrofaga w optymalnym terminie. Dzięki temu zabieg jest skuteczny, a dawka zastosowanego środka ochrony roślin jest ograniczona do minimum. Ma to oczywiście korzystny wpływ na wielkość i jakość plonu, a także bezpieczeństwo konsumenta i środowiska naturalnego. Także w tym przypadku wykorzystywany jest Internet rzeczy. Specjaliści uważają, że możliwości jego zastosowań są w praktyce nieograniczone.